26

Odp: T-1000 vs T-X

Reagowanie wehikułu na kształt (tak zrozumiałem Twoją "postać ludzką") jest trochę bez sensu, bo w ten sam sposób można by było przemycać broń i wszystko inne z przyszłości.

Co do pokrycia T-1000 ludzką tknanką... bardzo mi się podoba ten pomysł. Metal ukryty pod żywym ciałem, którego pozbywa się tuż po przeniesieniu w czasie.

Mówisz, że T-1000 mógłby zostać zdemaskowany poprzez działanie wysokiej temperatury? Hmn, ja zastanawiałem się, że to zamrożenie płynnym azotem miało wpływ na późniejsze funkcjonowanie maszyny (stąd też ten jej wybryk z nie zabiciem Sary). Jednak Twoja wersja jest nieco bardziej przekonująca. Szkoda, że na filmie nie zostało to wyjaśnione.

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

27

Odp: T-1000 vs T-X

Co do przeniesienia w czasie T-1000 to można to też tłumaczyć sobie w taki sposób, że Skynet wynalazł nowy, lepszy wehikuł czasu, który potrafi przenosić nie tylko ludzkie ciało pokryte skórą ale także i metal.

28

Odp: T-1000 vs T-X

Lukasz napisał/a:

odnośnie tych dwóch rzekomy błędów w T2

Przeniesienie się T1000 w czasie
- T1000 najprawdopodobniej został również pokryty tkanką tak jak T800 na tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v=TbcmLPXuQzo
- Opcja druga: Wehikuł czasu reagował po prostu na wygląd i samo to że T1000 przypominał postacią ludzką, mimo metalowej struktury pozwoliło mu na przeniesienie się w czasie.

Zabicie Sary Connor w hucie
- To nie była misja priorytetowa T1000
- Musiałby pozbyć się ciała
- Mógłby łatwo zostać zdemaskowany: roztopie stopy czy zniekształcający się wygląd spowodowany wysoką temperaturą

Co do kwestii przeniesienia T-1000 w czasie to pierwsza opcja nie została nigdzie na filmie udowodniona, więc jest to tylko teoria. Druga zaś jest już zbyt naciągana, bo jak kolega przede mną mówił, że w takim razie można by było przenosić broń i inne.

Co do kwestii Sary Connor to tak:
- co do argumentu, że nie była to misja priorytetowa to całkowicie bezsensowny argument, bo w takim razie nie powinien zabijać przybranych rodziców,
-ma pod sobą lawę, do której sam wpadnie ale nie, nie ma jak pozbyć się ciała,
-skoro mógł zostać łatwo zdemaskowany to czemu później nie usuwając właściwej Sary Connor się w nią zmienił pomimo łatwości w zdemaskowaniu go?

29 (edytowany przez Stoki 2012-04-13 10:32:14)

Odp: T-1000 vs T-X

Reuel napisał/a:

Co do kwestii Sary Connor to tak:
- co do argumentu, że nie była to misja priorytetowa to całkowicie bezsensowny argument, bo w takim razie nie powinien zabijać przybranych rodziców,

Mógłbyś wytłumaczyc dlaczego miałby tego nie robc ? Przytoczyc jakiś "argument" tongue ?

Od początku filmu wiadomo ,że to John jest celem numer jeden (sama Sara o tym informuje) , dlatego też T-1000 wykorzystuje każde możliwe środki ,żeby go dopaśc . Zabicie i zamiana w jednego z przybranych rodziców by wypaliła przecież , gdyby nie T-800 . John chciał do nich jechac i ich ostrzec przed niebezpieczeństwem . Wtopa gwarantowana .

Druga sprawa to fakt nie zabicia Sary w hucie tylko kazanie jej przywoływac Johna . Też uważam to za głupotę totalną , bo chwilę później T-1000 zamienia się w Sarę tongue . Zabic ją , wrzucic do "surówki" , zawołac Johna , zabic Johna i po filmie wink


btw. fajny off top się zrobił tongue

30

Odp: T-1000 vs T-X

- Jednak T1000 jako jedyny ze wszystkich cyborgów nie został pokazany jak przybył, było jedynie widać wyładowania elektryczne i policjanta opodal patrolującego, wiec nie wykluczone jest to że miał on jakąś powłokę na sobie.
- Broń wyglądem nie przypomina człowieka nie więc została by przepuszczona przez wehikuł, T1000 natomiast wizualnie to zwykły człowiek.

T1000 później starał się ją zabić, wbijając jej ostrze w oko ale mu się bo w ostatniej chwili ciachnął go Arni. Sara uciekła, więc jedyne co T1000 pozostało to próba podszycia się podszycie się pod nią, która jak się później okazało było nieudolne

31

Odp: T-1000 vs T-X

Mógłbyś wytłumaczyc dlaczego miałby tego nie robc ? Przytoczyc jakiś "argument"  ?

Od początku filmu wiadomo ,że to John jest celem numer jeden (sama Sara o tym informuje) , dlatego też T-1000 wykorzystuje każde możliwe środki ,żeby go dopaśc . Zabicie i zamiana w jednego z przybranych rodziców by wypaliła przecież , gdyby nie T-800 . John chciał do nich jechac i ich ostrzec przed niebezpieczeństwem . Wtopa gwarantowana .

Druga sprawa to fakt nie zabicia Sary w hucie tylko kazanie jej przywoływac Johna . Też uważam to za głupotę totalną , bo chwilę później T-1000 zamienia się w Sarę  . Zabic ją , wrzucic do "surówki" , zawołac Johna , zabic Johna i po filmie

Wiesz, kolejny paradoks. Najpierw piszesz jako usprawiedliwienie dla nie zabicia Sary było to, że nie był to cel priorytetowy. Oczywistością jest to głupota, bo biorąc pod uwagę korzyści jakie mógł z tego wyciągnąć w porównaniu do swojego zachowania na filmie (typu tortury i nie udane próby przekonania do zawołania syna) jest to po prostu głupie zachowanie T-1000. Dlatego podałem argument, że równie dobrze mógł tak samo nie zabijać przybranych rodziców, bo oni też nie byli priorytetowym celem. Według mnie oba zachowania tego typu są równie bezsensowne.

32

Odp: T-1000 vs T-X

yyy , no przecież napisałem ,że NIE zabicie Sary to głupota T-1000 tongue . Chodziło mi o to ,że napisałeś o zabiciu przybranych rodziców Johna ,że niby to głupota ... A ja twierdzę ,że musiał ich zabic , bo co niby miał robic ? Inaczej by się nie dowiedział ,ze John nie przyjedzie do domu smile .

33

Odp: T-1000 vs T-X

Stoki napisał/a:

yyy , no przecież napisałem ,że NIE zabicie Sary to głupota T-1000 tongue . Chodziło mi o to ,że napisałeś o zabiciu przybranych rodziców Johna ,że niby to głupota ... A ja twierdzę ,że musiał ich zabic , bo co niby miał robic ? Inaczej by się nie dowiedział ,ze John nie przyjedzie do domu smile .

Człowieku, wiesz co to znaczy ironia tongue ? Bo właśnie w tym argumencie o to chodziło, że nie zabicie Sary jest równie logiczne jak nie zabicie przybranych rodziców ;P

34

Odp: T-1000 vs T-X

Reuel napisał/a:

Człowieku, wiesz co to znaczy ironia tongue ? Bo właśnie w tym argumencie o to chodziło, że nie zabicie Sary jest równie logiczne jak nie zabicie przybranych rodziców ;P

Po pierwsze nie zaczynaj rozmowy ze mną od takich słów jak 'człowieku' itp. Trochę kultury i poszanowania dla drugiej osoby przy zwykłej wymianie poglądów by się przydało .
Po drugie jak już ironizujesz na forum to wykorzystuj stosowne emotikonki , bo Twoja wypowiedź nigdzie nie nosi śladów ironii . Forum to nie rozmowa w 4 oczy gdzie widac jak ktoś ironizuje  smile

Peace wink

Wracając do tematu - cieszę się ,że się w tym zgadzamy tongue . Chociaż z kimś można podyskutowac na tym forum heh

35

Odp: T-1000 vs T-X

Może skończcie ten offtop, albo załóżcie inny temat, bo bezsensownie ciągniecie dyskusje, która nie powinna znajdować się w tym wątku. tongue

THIS WEAPON WILL BE CALLED...
                        THE TERMINATOR

36

Odp: T-1000 vs T-X

Ależ dyskusja, być może będę jedynym, który w pełni postawi na TX, dlaczego? Bardzo proste - TX jest kobietą, a T-1000 mężczyzną. Wystarczy, że Robertowi zachce się małych części, jak tu wyżej było wspomniane - każda z nich ma osobny procesor, to od razu zmięknie ^^. Z resztą wielu z nas pamięta "what is sexy?" big_smile

A tak poważniej, ciekawe starcie, mimo to wygra TX, tutaj wielu z was zarzuca, że endoszkielet jest wadą - nie prawda! Pamiętacie, co się stało, jak w T2 T-800 strzelił z ręcznej wyrzutni granatów do T-1000 w fabryce? Nie dość, że T-1000 nie był zbyt zdolny do walki, to raczej nie ogarniał, co się z nim stało. Natomiast TX, kiedy dostała na cmentarzu z ręcznej wyrzutni rakiet ledwo Kate zdążyła wejść do samochodu, a TX już kontynuowała pościg. Nie wiem czy było o tym wcześniej dokładnie opisane, ale ja o tym wspominam, jako zaletę endoszkieletu.


Jeśli chodzi o przenoszenie przedmiotów, to odpowiedź wydaje się dość prosta. Przecież w pierwszej części była mowa o tajemniczym polu siłowym wokół żywych organizmów, które nie jest niczym innym jak swoistym polem biegunowym elektromagnetycznym. Dlatego T-800 musiał przybrać "ludzką postać" Bomba musiałaby być również pokryta ludzką skórą i wtedy mogłoby to coś dać. Poza tym ogniwo używane w trzeciej części jest chemicznie raczej proste, podejrzewam, że związki jakie się tam kryją nie są bardziej skomplikowane w działaniu niż zwykły akumulator. Ot co!

Jeśli natomiast chodzi o opcję samozniszczenia, to w dwójce była mowa o tym, żeby wysłane maszyny za dużo nie myślały. Co innego w przyszłości, jednak w tak ważnej misji nie ma szans na błędy i trzeba działać wg planu, a podejrzewam, że nie było takiego schematu w planie CS, aby po odnalezieniu Johna, Sarahy czy kogokolwiek innego - zdetonować się. Jeśli chodzi o TX to ona miała inną misję niż dorwać Johna, więc coś takiego w ogóle nie wchodzi w grę!

37

Odp: T-1000 vs T-X

hapol napisał/a:

A tak poważniej, ciekawe starcie, mimo to wygra TX, tutaj wielu z was zarzuca, że endoszkielet jest wadą - nie prawda! Pamiętacie, co się stało, jak w T2 T-800 strzelił z ręcznej wyrzutni granatów do T-1000 w fabryce? Nie dość, że T-1000 nie był zbyt zdolny do walki, to raczej nie ogarniał, co się z nim stało. Natomiast TX, kiedy dostała na cmentarzu z ręcznej wyrzutni rakiet ledwo Kate zdążyła wejść do samochodu, a TX już kontynuowała pościg. Nie wiem czy było o tym wcześniej dokładnie opisane, ale ja o tym wspominam, jako zaletę endoszkieletu.

Ciekawe spostrzeżenie. Od siebie dodam, że może T-1000 po oberwaniu z granatu by się normalnie poskładał, lecz po zamrożeniu w płynnym azocie, rozwaleniu na kawałki ("Hasta la vista, baby"), rozgrzaniu i ponownym zlaniu w całość to coś się po prostu w nim zużyło. Przez cały film T-1000 obrywa tęgie baty, po których T-800 (w wersji Camerona) raczej by sie nie podniósł.

hapol napisał/a:

Bomba musiałaby być również pokryta ludzką skórą i wtedy mogłoby to coś dać. Poza tym ogniwo używane w trzeciej części jest chemicznie raczej proste, podejrzewam, że związki jakie się tam kryją nie są bardziej skomplikowane w działaniu niż zwykły akumulator. Ot co!

Ok. T-800 bierze bombę "do brzucha", przenosi się w czasie do roku 1984. Szuka Sary Connor. Zabija wszystkie, aż do ostatniej. Wchodzi do Technoir, znajduje ostatnią Sarę i się detonuje. 90% sukcesu. Koniec wojny - Skynet wygrał.
Wymyślając takie zasilanie dla terminatorów trójka popełniła błąd. Nie powinno się przenosić czegoś takiego, bo samo ściganie ofiary staje się trochę naiwne... zresztą pisałem o tym kiedyś tam, we wcześniejszych postach.

hapol napisał/a:

Jeśli natomiast chodzi o opcję samozniszczenia, to w dwójce była mowa o tym, żeby wysłane maszyny za dużo nie myślały. Co innego w przyszłości, jednak w tak ważnej misji nie ma szans na błędy i trzeba działać wg planu, a podejrzewam, że nie było takiego schematu w planie CS, aby po odnalezieniu Johna, Sarahy czy kogokolwiek innego - zdetonować się. Jeśli chodzi o TX to ona miała inną misję niż dorwać Johna, więc coś takiego w ogóle nie wchodzi w grę!

Skoro nie było tego schematu w planie CS, a bierzemy Terminatora 3 jako poważną kontynuację, to najwyraźniej Skynet jest skończonym kretynem. To nie TX powinna się wtedy zdetonować, tylko T-800 w pierwszej części.

Mam jednak wytłumaczenie tego dziwadła z zasilaniem. To Ruch Oporu zmienił zasilanie T-850 na ogniwa wodorowe (czyli bomby) i to Ruch Oporu przebudował wehikuł czasu, by można było wysłać terminatora z takim czymś w sobie. Zrobili to po to, by obrońca Connora miał jakiekolwiek szanse w starciu z T-X.
Ta teoria jednak nie zgadza się z Ocaleniem. Tam w fabryce, wszystkie T-800 mają ogniwa wodorowe, a przecież cała fabryka należy do Skynetu.

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

38

Odp: T-1000 vs T-X

Być może ogniwa zasilały jedynie T-850, a T-800 już nie... "If you know what I mean?" tongue
Jeśli chodzi o detonację bomby, no właśnie 90% szans, Sarah nawet ciężko ranna ma szansę przeżycia - to nie jest satysfakcjonujące a Skynet (mimo, że z moich rozważań wynika, iż jest komputerem kwantowym) nie może pozwolić sobie na zdarzenie niepewne, obarczone błędem. Co innego gdyby miał jej ładunek wsadzić w... Usta - wtedy ok. wink

Zmiana wehikułu czasu przez ruch oporu to coś kosmicznego, już sobie wyobrażam, jak Bale siedzi umorusany (jak w Mechaniku) i lutuje druciki ;P

39

Odp: T-1000 vs T-X

Juby popełniłes podstawowy błąd myląc serie terminatorówW pierwszym terminatorze mamy do czynienia z modelem 101 serii 800 a w 3 model 101 serii 850. Mimo iz seria 800 jest baza dla 850 jest kilka znaczacych róznic miedzy tymi cyborgami -jedną z nich jest sposób zasilania - dlatego 850 jest znacznie szybsza i silniejsza. Twierdzisz że po wyjęciu ostatniego ogniwa zasilajacego arni powinien się natychmiast wyłaczyć. Moge ten argument podważyć na dwa sposoby 1 zasinalnie awaryjne na które przełaczył się zanim jeszcze ową baterie wyjał ,2 kazdy sprzęt bo wyłaczaniu zasilania działa jeszcze przez ułamki sekundy(jak wyrwiersz kabel od telewizora z kontaktu to dioda zgaśnie dopiero po dłuższej lub krótszej chwili). A co do pojedynku T-1000 z T-X to nie mam watpliwosci że ciekły kolega jest na przegranej pozycjii ,przemawia za tym potęzne uzbrojenie T-X jak i znaczna przewaga  w sile i szybkosci oraz o wiele bardziej zaawansowane oprogramowanie. sądze nawet że w czystej walce wręcz wspomniana przezemnie seria 850 sprawiłaby T-1000 sporo problemów (wewnętrzyny bank informacjii który pomaga w przewidywaniu ruchów przeciwnika poprzez analize zdarzeń ,,większa siła fizyczna)