26

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

1. Nie wiem, co dokładnie Sarah mogła zrobić z penisem T-800, ale nadal nie wiem, co jest złego w scenie z powiększaniem cycków? Jeśli Terminator miał podstawy psychologii to równie dobrze miała je T-X... Zatem wiedziała, że powiększenie tego elementu może zmniejszyć czujność policjanta. Z resztą zrobiła to impulsowo po zobaczeniu reklamy, dokładnie to samo zrobił T-1000 zabijając Maxa w T2. Jeśli chodzi o kopnięcie, to nie wiem w którym momencie było tak owe...

2. ...

3. Tak, miało być częściach nie scenach. I jasne, zawsze coś było pretekstem by je założyć. W drugiej części pretekstem było to, że były. W trzeciej części podejście było bardziej komediowe (nie mylić z komicznym), jak gdyby nowy krok w scenach "zakładania okularów".

4. Hmm... tutaj musielibyśmy wejść w temat, który akurat uwielbiam. Mianowicie, komputery kwantowe i nauka. Przede wszystkim Terminator w T2 był wysłany w przeszłość w trybie "ograniczonym", dopiero później widz dowiaduje się o tym fakcie, a sam Terminator zostaje przełączony w tryb "nauki" (w wersji producenta w sumie nie ma żadnego pstryczka, po prostu John uczy Terminatora - tyle). To jest właśnie powodem, dlaczego Terminator nic nie mówi, a jedynie reaguje. W trzeciej części przysłany Terminator musiał więc zostać inaczej zaprogramowany, przede wszystkim kiedy Kate go cofnęła w czasie wiedziała, że maszyna będzie miała do czynienia z dorosłymi ludźmi (w drugiej części miała mieć do czynienia z dziesięciolatkiem, o czym niby mieli rozmawiać? tongue), zatem musiał im przekazywać informację - zwłaszcza, że do Dnia Sądu zostały tylko 3 dni, po prostu nie było na to czasu. Teksty jakie mówił, na początku nie mówił ich wcale przecież, jeśli mówił to niemal zawsze w reakcji, natomiast teksty "rzucane na spontanie" - cóż były czymś oczywistym (o czym już pisałem) i informowały DOROSŁYCH ludzi o ich kolejnym posunięciu. Terminator w tej części był "bardziej ludzki" właśnie, wchodził bardziej w interakcję niż jakikolwiek z poprzednich trzech terminatorów. Musiał tak czynić, jego celem było zapewnić przetrwanie.

A sam tekst na końcu, mógł powiedzieć, cokolwiek wtedy a nawet nie mówić nic. Ale jak sobie dobrze przypomnimy przed "skasowaniem" wszystkich złych maszyn w poprzednich częściach padały jakieś teksty. W drugiej odsłonie było to wspomniane przez Ciebie zdanie (co prawda T-1000 przetrwał, ale Terminator nie wiedział, że tak będzie i w sumie zaraz po samym zlikwidowaniu T-1000 rzucił tekstem, który nie wiadomo skąd się wziął - i bardziej doczepił bym się do tego, aniżeli do ostatniego zdania T-850), w pierwszej - uwaga uwaga, bo padło zdanie: "You're terminated, fucker" - cóż za piękne nawiązanie, czyż nie?

5. Faktycznie, może porównując Arnolda i Patricka do Christiny nie odnajdziemy wielu cech wspólnych, ale chłód jaki z niej bije daje do myślenia. Poza tym jak się człowiek przypatrzy to widać wyraźnie, że dużo nad sobą pracowała, niemal jedna mina przez cały film - dla mnie podziw. I jasne, że nie będę przed nią uciekał, gdzie pieprz rośnie, nie od kobiety z takimi cyckami! (żarcik wink )

Jeśli dla Ciebie za dużo humoru w T3 to ok, ja tam dostrzegam jedynie smaczki, jako coś dodatkowego w każdej scenie. Czy to scena z dźwigiem, czy to scena na cmentarzu, czy gdziekolwiek indziej - nadają charakter temu filmowi. I podsumowałeś w połowie dobrze ten film. Gdyby wywalić teksty, o które się spieramy, film może nie zrobił by się pusty, bo poza tym jest tam wiele akcji, ale z cała pewnością nie był by aż tak jaskrawy, a to że dyskutujemy o nich tyle czasu jest najlepszym dowodem, że jest o czym.

Wiesz, nie będę nikogo rozliczał z tego, co dla niego znaczy inteligentny humor. Dla mnie takim humorem jest ten pokazany w T3, Twoje zdanie może być odmienne - niech będzie, ale znam nieliczne filmy, gdzie klasyka Terminatora została połączona w tak dobry sposób z gagami i tekstami, które spotyka się dosyć często w kinie, a nierzadko w komediach.

27

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

"dyskutujemy o nich tyle czasu jest najlepszym dowodem, że jest o czym. "

O czymś jest. Moim zdaniem, jest filmem akcji bazującym na kultowości terminatora/Arnolda. I to właściwie to, o czym jest.


" jedynie smaczki, jako coś dodatkowego w każdej scenie"

Mi się smaczki strasznie rzucały w oczy podczas oglądania Ocalenia w kinie. Podobne ujęcia kamery jak w T1, opening, głos Lindy Hamilton, Schwarz z 1984, Guns and roses... w sumie to te smaczki, ciekawy (choć niewykorzystany) potencjał fabularny i krok naprzód w serii (wreszcie "wojna") spowodowały, że dałem 6/10 Ocaleniu.
Tak porównując Ocalenie do Buntu Maszyn, myślę, że trochę za wysoko oceniłem to pierwsze, ale tylko trochę. Czwórka wydaje mi się bardziej treściwa, choć zachowanie maszyn jest beznadziejne.

" I jasne, że nie będę przed nią uciekał, gdzie pieprz rośnie, nie od kobiety z takimi cyckami!"

Pamiętasz tą scenę z T2, gdzie Sara prowadziła monolog odnośnie T-800? O tym, że ta maszyna to najlepszy kandydat na ojca Johna? Bo zawsze będzie miał dla niego czas, odda życie w jego obronie itd.
To teraz pomyśl sobie jak fajnie by mieć własną T-X. Sprząta, gotuje, nie marudzi, nie starzeje się, w kilka sekund zmienia wygląd (brunetka, ruda, blond... yeah) no i powiększa sobie cyce na zawołanie. Jakby jeszcze miała podstawy psychologii to i pogadać by było można. Ideał tongue

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

28

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

W sumie... Zawsze by taka wiedziała, czego chcę, piwa i wódki się z nią napiję, a nawet do chaty zaprowadzi jak trzeba! Hmm, gdzie taką kupię? big_smile

W sumie dałeś mi trochę do myślenia z tym porównaniem TS do T3. Tak na świeżo mogę spokojnie powiedzieć tylko tyle, że smaczki humorystyczne w T3 związane z kultowymi już scenami z dwóch poprzednich części są ok i bardzo pasują do takiego obrazu przedstawionego przez Mostowa. Jak napisałem - dla mnie są to smaczki, bo scen identycznych czy podobnych to w sumie nie ma, a przynajmniej nie pamiętam teraz, aby tak owe w T3 były. Natomiast smaczki, które wymieniłeś w TS fajnie nawiązują, dają czasem poczucie, że to nadal to samo Universum. Jednak... Tak! Zawsze musi być jakieś jednak! tongue Pojawiają się tam sceny, a często nawet smaczki, które są niemal kopią tych, które pojawiły się w jednej z dwóch pierwszych częściach. Przykładami już służę: zawiązanie kolby strzelby do przed ramienia - Marcus i Kyle (co prawda tutaj scena nie jest identyczna, ale nawiązuje bardzo wyraźnie do pierwszej części) i pamiętacie scenę ucieczki Johna przed T-1000 w kanale burzowym w drugiej części? Kogo ja pytam... Oczywiście, że pamiętacie! A scenę, w której T-1000 zjechał z wiaduktu, którą cała tę sekwencję rozpoczęła? Niemal dokładnie taka sama scena jest w TS tyle, że w roli Johna na motorze mamy Marcusa z drużyną pierścienia w ciężarówce, a w w roli T-1000 w ciężarówce mamy Mototerminatora, poza tym ucieczka ciężarówką w chwili poprzedniej też bardzo przypomina zajdę kanałem burzowym. Co chcę powiedzieć, to to, że w T3 takie smaczki były fajnie wyważone i dodawały fajnej pikanterii, natomiast w przypadku TS smaczki tego typu trochę irytowały, a sam wielki McG próbował skopiować zagrania Camerona.

Poza tym jest jeszcze jednak kwestia w TS, do której chciałbym wrócić, ale to w odpowiednim temacie. wink

29

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Film Terminator 3: Bunt Maszyn jest filmem z potencjałem. Wystarczyłoby zmienić kilka scen i frajerskie nastawienie J. Connora. Nick Stahl nawet podobny do Kyle'a Reesa, więc ogólnie wizualnie spoko. Gość jest bardziej ciapowaty i dał się zapędzić w klatkę na psy. Można powiedzieć, że jest niepełnosprytny w tej odsłonie, a szkoda...

Arnold dobrze zagrał tego terminatora i wszystko fajnie, ale czemu muszą kalkować wszystko to co było w poprzednich częściach. czemu T-850 musi mieć czarny, skórzany ubiór i zdobyć go, wchodząc do knajpy? Nie dało rady zrobić tak, aby twórcy filmu wysłali go w inne miejsce (sklep, kosciół, środek autostrady?) dając widzowi możliwość zobaczenia co by było, gdyby Terminator nie znalazł się przy knajpie? Jak by wyglądał z początku (zapewne miałby w końcu skórzane odzienie i okulary w późniejszych/końcowych scenach).

Skynet musiał powstać, więc nie czepiam się tego, że znów rząd kombinuje z systemem obronnym. fajnie, że przez niemalże cały film ukazano niedziałające komórki itp. Dało to takie widmo nadchodzącego kataklizmu i przez to lekko mroczy klimat... wrażenie podobne do słynnego tekstu na końcu T1 kiedy gościu ze stacji mówi do Sary, że "nadciąga burza".

Do T-X nie mam zastrzeżeń... zawsze to jakieś novum. najpierw był to Człowiek z przyszłości, Potem maszyna wyglądająca jak facet a w tym przypadku maszyna o wyglądzie kobiety. Smutne, że Mostow odgrzał kotlety w postaci kolejnego terminatora, który zmieniał wygląd... no ale jeśli to jednostka infiltrująca to jeszcze przymrużyłem oko

Sceny akcji są ok. Mniej głupich tekstów i byłoby jeszcze lepiej. Mostov skopiował sporo z poprzednich części, ale czemu nie pozostawił w oryginale słynnego uniwersalnego tekstu "I'll be back", tylko dał "She'll be back" jakby T-X miała powrócić w następnej części. Jakby powstała kolejna część w takim klimacie, to napewno (aby zszokować i nie powielać schematu) daliby jakiegoś czarnoskórego Terminatora o wyglądzie dziecka, który walczyłby z Arnoldem;]

Naprawdę mega są końcowe sceny, kiedy Skynet przejmuje kontrolę i zaskakująca końcówka filmu, bez większego happy endu i nadziei na sielską przyszłość... dzięki temu fabuła nie była położona.

Ogólnie T3 zły nie był, ale (prócz końcówki) nie wniósł nic nowego. Ot takie kino akcji. Najbardziej dreszczowate sceny to te z T-X przemienioną w chłopaka Kate.

30

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

O! Fajnie, że nie jestem jedynym podchodzącym do filmu z otwartymi ramionami! smile

Jeśli chodzi o Connora w tej części - niestety gorzej trafić się nie mogło z grą aktorską chyba, natomiast jego pizdowatość nie została ni trochę okryta wyglądem, który faktycznie przypominać może ten z 1984 roku.

Jeśli natomiast chodzi o głupie gagi (czy dla mnie humorystyczne) w scenach akcji to nadają bardzo fajnej otoczki i ułatwiają zapamiętywanie. Jeśli natomiast chodzi o maszyny... Huh, spodziewam się właśnie w 5 części Arnold kontra jakiś jego kolega po fachu - kulturysta i kto wie, czy to tym razem nie będzie ktoś czarnoskóry. Już przecież w przypadku plotek na temat 4 części chodziły słuchy, że The Rock może tutaj być pewnym obsadzenia właśnie w roli Terminatora.

31

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Lektor w postaci Knapika w dzisiejszym filmie, emitowanym na Polsacie miło mnie zaskoczył. Nadał temu filmowi fajny klimat z lat '80, taką łatkę kaset VHS. Mimo kilku niedociągnięć i przejęzyczeń to i nawet próbowali coś zrobić z przekleństwami... Za to żarty, które - jak wielu z was wie, są dal mnie mocną stroną tego filmu - niestety tym razem nie wypaliły. Powaga w głosie i ten taki "misiowy" pogłos Knapika spowodował, że żarty niezbyt wypaliły...

32

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Obejrzałem film przed chwilą na polsacie i faktycznie , Knapik też mi średnio pasował ale dał radę .
W mojej wersji na DVD jest obraz trochę przycięty i nie wszystko jest widać , szczególnie górna oraz dolna partia obrazu dlatego polsatowska wersja mi się podobała . A w ogóle to jak się zaczynał film to czekałem specjalnie na ten moment z cycuszkiem Loken smile smile smile smile
I zobaczyłem smile

33

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Też obejrzałem, nagrałem na dvd wersję z Knapikiem i także zwróciłem uwagę, czy cyce Loken były widoczne:] John Connor to jednak ciapa w tym filmie, jakby przepraszał, że żyje. Knapik przeczytał, że poprzedni model z którym Connor miał do czynienia to T-101. I jak tu laik ma wiedzieć, że Arnold w poprzednich częściach grał T-800 model 101?

34

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

O! Takich wpadek było mnóstwo w tłumaczeniu. Aż się czasem ryczeć chciało (często ze śmiechu) jak tłumaczono niektóre kwestie. W pamięci utkwiła mi chyba najbardziej scena, kiedy John i Kate rozmawiali w busie jadącym na cmentarz - pocięte strasznie kwestie, te które były wypowiedziane przeinaczone i pozmieniane - tak na prawdę to słabo się dowiedziałem za pośrednictwem lektora o co chodzi w wojnie z maszynami i dlaczego Terminator tutaj jest...

35

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Akurat "T-101" to nie wina tłumaczenia tylko gówno wiedzących scenarzystów i reżysera filmu, bo w oryginale Arnold też mówi, że "To był inny T-101". tongue

THIS WEAPON WILL BE CALLED...
                        THE TERMINATOR

36

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Jestem w ogóle ciekawe, tak na marginesie - jaka jest różnica pomiędzy modelem a serią... Bo jak dla mnie model to konkretny rodzaj, plan budowy, etc. A seria to po prostu numer partii, jak samochody czy coś...

37

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Knapik pasuje do Terminatora, ale tłumaczenie dostaje tragiczne czasami, gdzie kontekst wypowiedzi sprowadzony jest niekiedy do jednego słowa.
"Terminatory" oglądałem nieraz czy po polsku czy po angielsku, więc polshitowskie tłumaczenie nie jest dla mnie ograniczeniem. Gorzej jednak z osobami które poraz pierwszy widzą taki film i dostają tłumaczenie, które nie jest najlepsze. Jednak tłumaczenie jak już nadmieniłem, nie jest winą lektora, tylko tłumacza.. a polsatowski tłumacz powinien być zwolniony:]

ps. Apropos powyższej foty, to czekam kiedy NECA zrobi figurkę T-800 z wyglądem Franco Columbu z T1. To byłby absolutny musthave:]

38

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Nie wiem czy takie plany się w ogóle pojawią tongue

39

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Pomarzyć zawsze można

40

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

czesc wlasnie dolaczylam i chcialam spytac czy to ja zle widze ogladajac terminatora 3 czy to sa bledy???

np John Conno urodzony 28.02.1985  podane w Terminator 2 , Terminator 2 toczy sie bodajze 3 lata przed dniem sadu czyli 1994

ale w Terminator 3 John mowi jak mialem 13lat Terminator chcial mnie zabic  a 13 lat to on by mial w 1998....

i np kolejna rzecz w Terminator 2 jest podane o sarze Connor 29 letnia pacjentka, a w Terminator 3 na jej grobie widnieja daty 1959-1997

to by znaczylo ze w Terminator 2 miala 1994-1959= 35lat  a to chyba nie 29...

takze ktos kto nagrywal trzecia czesc slabo sie przyjrzal drugiej:)

ale ogolnie lubie wszystkie czesci

41

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Tak, twórcy trójki pokpili sprawę i przeczyli filmom Camerona.

THIS WEAPON WILL BE CALLED...
                        THE TERMINATOR

42

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Tak... Takich błędów jest mnóstwo... Ale jak sobie odświeżę historyjkę Johna z początku T3: When I was thirteen they try again - pasuje mi dobrze, ale When I was ten... Już gorzej brzmi tongue

43

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

Trzecia część jest wyraźnie słabsza od pozostałych. Niezbyt ciekawe pościgi, walki i scenariusz. Dużym plusem są sceny humorystyczne.  "Trójkę" lubię oglądać, bo to niezła porcja rozrywki. smile

44

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

No! No to piątka! Ja też lubię zawarty w T3 humorek big_smile

45

Odp: Opinie na temat filmu "Terminator 3: Bunt Maszyn" (2003)

W Buncie Maszyn nie podoba mi się muzyka w filmie , wyraźnie psuje ona cały czas spędzony na seansie . Za bardzo rozprasza klimat oglądanego filmu . Po prostu jest nie trafiona w temat .