1

Temat: Paradoksy czasowe

Jak wielu z Was mogli się przekonać, z wykształcenia mojego wypływa niemal oczywisty fakt, że zagadnienia tego typu w filmie tego typu są dla mnie oczywiste big_smile

A mianowicie, w trzech pierwszych częściach pojawiają się motywy, które występują w historii czy to za sprawą Kyle'a czy też Terminatora. No może w przypadku T3 to często nawiązanie, zaraz powiem, do czego zmierzam.

Mianowicie, Kojarzycie scenę, kiedy Reese odcina kolbę od policyjnej strzelby i przywiązuje ją sobie do ramienia?
Inna scena, początek T2 - John Connor pokazany z blizną na twarzy w kształcie litery Y na lewym policzku.
Chodzi mi o to, że TS bardzo dobrze wyjaśnia, jaki początek miały te dwie sprawy. Wiązanie strzelby, Kyle nabył od Marcusa, a blizna Johna zrobiona przez model T-800, który miał zostać wysłany do roku 84', jak sądzę, John wziął się tam również przez Marcusa.

Do czego zmierzam. Ani w pierwszej części, ani w drugiej części żadna z postaci, nie mogła tych rzeczy znać czy posiadać jeśli stały się za sprawą jakiejkolwiek interwencji Marcusa, którego nie było i nie mogło być wcześniej. Nie mogło do tego dojść, ponieważ w T2 linia czasu została totalnie zmienione, później w T3 również nastąpiła zmiana. W TS dowiadujemy się, że tuż przed wojną SkyNet "werbuje" Marcusa na cyborga, który ma zabić Johna - co w ogóle jest sprzeczne z tym, co powiedziane było w T3, że T-850 zabił Johna. Zatem skąd te rzeczy wzięły się w 84  czy 94 roku?

Pytanie ślę do Was. wink

2

Odp: Paradoksy czasowe

hapol napisał/a:

Mianowicie, Kojarzycie scenę, kiedy Reese odcina kolbę od policyjnej strzelby i przywiązuje ją sobie do ramienia?
Inna scena, początek T2 - John Connor pokazany z blizną na twarzy w kształcie litery Y na lewym policzku.
Chodzi mi o to, że TS bardzo dobrze wyjaśnia, jaki początek miały te dwie sprawy. Wiązanie strzelby, Kyle nabył od Marcusa, a blizna Johna zrobiona przez model T-800, który miał zostać wysłany do roku 84', jak sądzę, John wziął się tam również przez Marcusa.

Tak. Tych smaczków w Ocaleniu jest dużo... właściwie to główna frajda z filmu.

hapol napisał/a:

Do czego zmierzam. Ani w pierwszej części, ani w drugiej części żadna z postaci, nie mogła tych rzeczy znać czy posiadać jeśli stały się za sprawą jakiejkolwiek interwencji Marcusa, którego nie było i nie mogło być wcześniej. Nie mogło do tego dojść, ponieważ w T2 linia czasu została totalnie zmienione, później w T3 również nastąpiła zmiana. W TS dowiadujemy się, że tuż przed wojną SkyNet "werbuje" Marcusa na cyborga, który ma zabić Johna - co w ogóle jest sprzeczne z tym, co powiedziane było w T3, że T-850 zabił Johna. Zatem skąd te rzeczy wzięły się w 84  czy 94 roku?

Trochę inaczej. Marcus miał zaprowadzić Johna do Skynetu i zrobił to. Zabić Johna miał pierwszy T-800 (z T3 sprzeczne), ale wolał porzucać nim po ścianach.
Nie rozumiem ostatniego pytania. Jakie "rzeczy" się wzięły w 84 i 94?
Na dobrą sprawę Marcusa nie powinno być, a Skynet nie powinien wiedzieć, że ojcem Connora jest Kyle Reese. Niestety, McG nie raczył tego wyjaśnić w swoim filmie co jest dla mnie dużym błędem.

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

3 (edytowany przez hapol 2012-10-07 22:15:44)

Odp: Paradoksy czasowe

Chodziło o to, że w 84 roku Reese pokazał przywiązywanie broni do przedramienia, a w 94 (tutaj mój błąd),a  raczej w 2029, jednak pokazane w 91 roku była po raz pierwszy blizna Johna i Johna w ogóle!

No właśnie nie wiem, czy to na pewno w ten sposób, że Marcus miał go jedynie zwabić. Może i tak, ale dla mnie TEN T-800 miał akurat zostać wysłany do infiltracji lub cofnięty do 1984 roku, chociaż tamten został wysłany dopiero w 2024, jednak po zmianach, jakie nastąpiły pomiędzy T2 i T3 można by spodziewać się przesunięcia kilku dat w przód.

Tak i paradoks Marcusa pojawia się ciągle. Gdzie w 2019 roku tak zaawansowana biotechnologicznie maszyna jak Marcus może się pojawić i to znacznie wcześniej przygotowane przez SkyNet. Ten sam SkyNet, który dopiero, co wypuszcza na świat T-800? Głupota totalna!

____________________________________
EDIT:

W sumie to SkyNet nie wiedział, że Reese jest ojcem Johna, nie pada to stwierdzenie wprost. Wie jedynie, że jest ważny.
Z drugiej strony McG nie zważył na wiele faktów i scen z poprzednich produkcji spod topiku Terminator. Aktualnie jestem na etapie poszerzania wiedzy z Kronik Sarah Connor, więc podam przykład z tego serialu - brat Kyle'a - Derek... Nie ma go w sekcji LA Ruchu Oporu tongue

4

Odp: Paradoksy czasowe

Właśnie , Marcus pojawił się wcześniej jak T-800 , to faktycznie głupota smile
Przecież to wówczas  T-800 miał być doskonałą technologicznie maszyną do zabijania . Oczywiście pomijam tutaj modele T-1000 i T-X .
Salvation ma dziury ale i tak mi się podoba smile

5

Odp: Paradoksy czasowe

MAL-FILM napisał/a:

Właśnie , Marcus pojawił się wcześniej jak T-800 , to faktycznie głupota smile
Przecież to wówczas  T-800 miał być doskonałą technologicznie maszyną do zabijania . Oczywiście pomijam tutaj modele T-1000 i T-X .
Salvation ma dziury ale i tak mi się podoba smile

Bardziej zaawansowany? Nie zauważyłem, by Marcus był bardziej zaawansowany, a do tego był słabszy ze względu na organy ludzkie, które czyniły go łatwym do pokonania co zresztą było pokazane.

6

Odp: Paradoksy czasowe

Chodzi o zaawansowanie technologicznie. Laptop też jest zaawansowany technologicznie bardziej niż lokomotywa parowa, jednak kiedy ta spotka na swojej drodze jakikolwiek model laptopa - raczej zajmowanie wyższej półki technologicznej na niewiele się zda.

Marcus jest zaawansowanym modelem, ponieważ korzysta z pamięci ludzkiej. Wewnątrz jest 100% cyborgiem, ale jego oprogramowanie oparte jest o ludzką podświadomość i wspomnienia. Poza tym, sam Marcus nie czuje kim jest - to dopiero numer! Niemal biocybernetyczny organizm. Słabszy? Pewnie siły miał mniej, co widać w starciu z T-800. Ale technologia bardziej zaawansowana, bo trudniej połączyć maszynę z cyborgiem, gdzie człowiekowi wydaje się, że jest człowiekiem, a dużą częścią jego poczynań steruje maszyna. Poza tym jego ciało - paradoksalnie było wykonane z tego samego materiału, co ciało T-800. Skąd to wiadomo? Proste, jego ciało zostało odbudowane. Zatem jego zaawansowany stopień technologiczny polegał na zastąpieniu w pełni zautomatyzowanego procesora na swoistą biosyntezę krzemu (a raczej materiału nadprzewodzącego, niewiadomego pochodzenia - patrz T2) i neuronów. Ot całe zaawansowanie, bo poza tym raczej niczym się nie różnił zbytnio.