Temat: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Po wielu latach dokręcanie nowych (głównie dla zysku) cześci. Kolejna Szklana Pułapka, kolejny Rambo, Rocky i nowy Indiana Jones itd. Z jednej strony fajnie powspominać dzieciństwo, ta nostalgia, ale z drugiej zwykle taki zabieg zabije legendę... Dla mnie najlepszym powrotem jest Rocky Balboa. A najgorszym Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki, debilizm, koszmarne CGI i inne głupoty jak mówki olbrzymy, kosmici itp. Co myślicie o tym zjawisku ?

2

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Całkowicie się z Tobą zgadzam , kręcenie nowych części starych filmów to czysty zysk , ale chętnie zobaczyłbym nowego RoboCop-a , ciekawe czy Ci z Hollywood wpadli na ten pomysł ?

3

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

A nawet nie wiem, ooo jedynkę dawno temu oglądałem. Jak ostatni raz w TVP1 jeden był. Tak samo II i III. Ciekawe czy jeszcze powtórzą...

4

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

W sumie Terminator 3 też jest takim powrotem na siłę i podpinaniem się pod poprzedników.  I tak jak większość nowych sequeli ten też nie wyszedł. Nowy Terminator i nowy Indy to chyba najgorsze nowe "odcinki". Terminator Salavation nie ogladałem, ale już po trailerze wiem, że nie ma czego oglądać i nie uznaję. W sumie T3 też bardzo trudno mi zaakceptować.

5

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Powroty są ok , jeśli są zrobione na poziomie ! Z wyzej wymienionych filmów oglądałem Johna Rambo i ... z jednej strony film super , ale jednak brakuje tej magii co w poprzednich częściach , brakuje głównego bohatera mięśniaka big_smile . Tak czy siak , teraz na świecie brakuje świeżych fajnych serii , więc prędzej czy później zobaczymy nową częśc Robocopa , Powrotu do przyszłości , Pogromców Duchów itp . To po prostu są pewne pieniądze dla wytwórni filmowych .

6

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

John Rambo ma właśnie klimat i tą magię. Choć jest zdeczka głupi i miejscami przesadzony. Ale to jeden z lepszych powrotów.

7

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

A oglądaliście remake filmu  " Coś " ?
Ja oglądałem starą wersję i powiem szczerze , że film jest  bardzo dobry , ale nie wiem jak z tą nową odsłoną , na poziomie ? , czy zchrzanili ?
- człowiek na poziomie powinien się trzymać w pionie -
Hi hi hi

8

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Nie, nie oglądałem. Nie chce ściągać i nie chce tracić kasy, bo może gniot być. Poczekam, jak będzie w TV.

9

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Wchodzą Niezniszczalni 2, jak myślicie, będzie to dobre widowisko? Jedynka u mnie właściwie poległa... wielki potencjał i otrzymałem tylko kilka niezłych tekstów, a film był nudnawy, praca kamery i montaż koszmarne i kiepsko rozpisane role. Ale muszę odświeżyć.

10

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Mnie się podobał ten film . ( nawet )
Jestem ciekaw dwójki , bo będzie Arni w dłuższej roli smile

11

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

w kinach leci już Total Recall (Pamięc Absolutna) , remake filmu z Arnoldem z 1990 roku . Oryginał uważam za rewelkę jeśli chodzi o kino akcja-sf , remake mam zamiar oblukac za jakiś czas choc już teraz czuję ,że dobrze nie będzie . Colin Farrell do pięt nie dorasta Arniemu big_smile

12

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Widziałem trailer tego filmu i poza fajnymi efektami nic szczególnego nie zobaczyłem . Dla mnie remake tego filmu może być kiepski .


Ostatnio , tzn. parę lat wstecz , w kinach moda była na kręcenie filmów pod drugim tytułem " początek " . Batman początek , teksańska masakra piłą mechaniczną początek i inne początki . Dobrze i chwała Bogu za to , że nie wpadli na pomysł zrobienia terminatora początek , choć w tym przypadku byłoby to trudne przedsięwzięcie . smile

13

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Ja od remake'ów trzymam się z daleka. Nie oglądałem nowego Conana i raczej nie będę oglądać nowego Total Recall. Nie chce mi się big_smile
Nie wiem, czy remake Terminatora 1 (jak już kiedyś powstanie) będzie mi się chciało oglądać... rozumiem, że można zrobić coś od nowa, w inny sposób, ale skoro coś było dobre w oryginale to po co oglądać inną wersję tego samego?
To samo dotyczy się nowych Batmanów. Obejrzałem Mrocznego Rycerza. Fajny, lepszy Joker niż kiedyś, film bardziej realistyczny, ale mnie nie zachwycił, bo to już widziałem tylko w innej formie.

Co do Niezniszczalnych... jedynka taka sobie. Goro wymienił już wszystkie wady filmu. Byłem na nim w kinie i pod koniec miałem już filmu dość. Wynudziłem się.
Natomiast dwójka skończyła się za szybko smile. Dynamiczna akcja, poprawiona praca kamery, więcej gagów, Chuck Norris (xD), Willis i Schwarz wreszcie dostali giwery do łap, kilka fajnych tekstów i brutalność, która bije na głowę jedynkę. Od pierwszych minut film wrzuca nas w totalną rozpierduchę. Byłem na dwójce w kinie  z kumplami i po seansie zgodnie orzekliśmy, że warto było iść, bo cały czas się z czegoś rechotaliśmy tongue

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

14 (edytowany przez MAL-FILM 2012-09-16 21:04:52)

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Perełki jakie nas czekają za rok w kinach to między innymi " Mortal Kombat " . UPS ! Nie wiedziałem , że to serial ale i tak niezły zwiastun . Reszta to kinówki smile

http://www.youtube.com/watch?v=hSCB5mBp … re=related

" Gi Joe 2 " .

http://www.youtube.com/watch?v=mKNpy-tG … re=related

oraz na tej stronie znajdziecie wiele innych pozycji , a jest jeszcze - i tutaj ciekawostka , a mianowicie w 2013 roku w kinach będzie " RoboCop " . smile

http://fdb.pl/katalog/rok/2013?catalog% … amp;page=1

15

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Ten Mortal to zapowiedź serialu a nie filmu. Serial się nazywa: "Mortal Kombat: Legacy", wyszedł pierwszy sezon, a teraz cisza.

T1: 10/10; T2: 10/10; T3: 2/10; T4: 6/10; T:SCC: 5/10

16

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

ja jestem ciekaw po co tego Robocopa robią hmm . Przecież to zabicie legendy !! Pierwsze zdjęcia nie wróżą nic dobrego hmm

17

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Ja tam z chęcią zobaczę co wyskrobali Ci z hollywood-u smile
Film może nie być hitem sezonu ale odświeżona wersja tego klasyku jak najbardziej może zainteresować .

18

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Hmmm faktycznie, od pewnego czasu brakuje nowego powiewu i filmowcy wracają do starych już rzeczy. Mieliśmy przecież niczym epidemię - serię początków, ekranizacje gier, komiksów czy książek jest na porządku dziennym, ale co z odgrzewaniem kotleta? Po latach fajnie zobaczyć nową wersję starego filmu, albo nowe przygody naszego ulubionego bohatera (najczęściej z dzieciństwa) w nowej odsłonie, ale często ze starymi aktorami! Ja zapamiętałem w ostatniej dekadzie kilka takich momentów: Rocky i Rambo - szczerze, to całkiem fajne filmy, Rambo to pierwszy scenariusz Stallone, który nie powstał na podstawie książki i poza znów wystrzelonymi setkami pocisków film ma jakąś głębie. Rocky, trochę już znany motyw z powrotem starego kowboja na stare śmieci, ale podane w niezłym stylu. Terminator 3 i Terminator Salvation? T3 jeszcze przeżyłem i to w sumie dla mnie bardzo dobry film, TS gorzej i jakbym go nie doczekał - nie żałowałbym. Batman? Uhh, Początek powstał właśnie w pierwszym etapie pojawiających się w tamtych czasach początków i wypadł jak dla mnie słabo, trochę odnowiony Batman w zupełnie nowej formie i z nowym bagażem doświadczeń, za to kontynuacja i odgrzanie Jokera to coś niesamowitego - film, który mimo wszystko stawiam bardzo wysoko. Nie wiem jak nowa część, ale ciężko powiedzieć, że to kontynuacja, bo wprowadzona została nowa postać do Uniwersum filmu. Nowy Conan? Dno, nowy Robin Hood? Całkiem niezły zupełnie inny niż w poprzednich filmach i legenda z Sherwood nabiera rumieńców i zdaje się być coraz bardziej prawdziwa. Zmierzch tytanów? Fajne efekty, ale film strasznie okrojony i zgubiona jego głębia. Właśnie Indiana, Star Treck - ten ostatni niezbyt, Indiana trochę lepiej ale też niezbyt niesamowicie... Predatory? Wrzucony po raz pierwszy na ekrany AVP i kontynuacja całkiem fajnie odzwierciedlała komiks, ale już taki Predators z 2010 roku, gdzie "pianista" zabija Predatory... dla mnie za wysoko ustawiona poprzeczka i Andie nie sprawdził się w roli twardziela. Ostatnimi czasy - zapowiadany Robocop, fajnie, co czekam i Total Recall, ekranizacja Dicka z Arnoldem była dla mnie długo trawioną pozycja, ale w końcu dotarło do mnie, o co w niej chodzi i film przypadł mi do gustu, choć nadal nie wiem czy czasem Douglas na pewno nie opuścił Recall tongue Czy było coś jeszcze? Nie zbyt pamiętam, ale w razie czego zapraszam do dyskusji wink

19

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Nowe Batmany to jedne z najlepszych powrotów.  Są nieco przerysowane, szczególnie Mroczny Rycerz, ale nie niszczą legendy. Ja bym nie nazwał ich remakami. Raczej nowa seria, ablo coś.

20

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Hmm, racja remake to to nie są, ale kolejna opowieść o Batmanie napisana na nowo - Batman Początek, Mroczny Rycerz - powrót do najgroźniejszego przeciwnika i pokazanie ciemnej strony ludzkości w tym także samego Batmana, Mroczny Rycerz Powstaje - nie mam pojęcia, bo jeszcze nie widziałem...

21 (edytowany przez Reuel 2012-09-25 17:59:02)

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Nowy Batman to jedna z niewielu serii, która co najmniej dorównała jeśli nie przebiła poprzednich części. Z tym, że te dwie serie są kręcone z zupełnie innej perspektywy. Batmany Nolana to przede wszystkim realizm, ciężko tam doszukać się najdrobniejszej fantastyki i odchyleń od tego, co jest możliwe w dzisiejszych czasach. Na pewno jednak zabieg ten nie zaszkodził mrocznemu rycerzowi, dzięki temu odróżnia się od poprzedniej serii. Sama fabuła, gra aktorska, efekty, muzyka i wszystkie inne pierdoły zostały zrealizowane w sposób perfekcyjny. Największym objawieniem oczywiście okazał się Health Leather, który zagrał znakomicie Jokera. Generalnie we wszystkich częściach mogliśmy zobaczyć bardzo wyrazistych przeciwników, poza wspomnianym Jokerem są to Strach na wróble, Ra's al Ghul, Kobieta-Kot no i Bane. Nie można też zapomnieć o samym batmanie, który dzięki Christanowi Bale'owi naprawdę był niesamowity. Do tego bardzo cenię pierwszą część za to, że ukazano jak Bruce stał się postrachem przestępców w Gotham, gdyż jest to bardzo ciekawy wątek. Ogólnie nowa seria o Batmanie wpiszę się na pewno na długo na listę najlepszych filmów jakie powstały.

Jednak gacek to wyjątek na szeroką skalę co pokazują inne remaki, które nawet jeśli nie są fatalne, to są co najwyżej przeciętne. Sam ostatnio byłem na Prometeuszu i powiem, że choć nie był to zły film, to nie ma nawet co porównywać go do takiego arcydzieła jaką jest pierwsza część Obcego. Wspomniany wcześniej Indiana Joners no cóż, wzbudził wspomnienia dawnych części ale to nie jest to samo. Co do Robocopa to jestem tego filmu ciekawy chętnie zobaczę jak wyjdzie. Poza tym zapomniałem o kolejnej części Underworld, która okazała się prawdziwym gniotem, którego z miejsca nie polecam. Przy nim nawet przeciętne filmy są dobre. Na pewno na uwagę zasługują dwa remaki poza batmanem, które moim zdaniem wypadły ciekawie, czyli T3 Bunt Maszyn i The Thing. Obie nie równają się poprzedniczkom ale są to filmy wychodzące ponad przeciętność. T3 owszem ma wiele niedociągnięć fabularnych, zwalonego Connora, uśmierconą matkę przyszłego zbawiciela ludzkości, jednak są też plusy takie T-X, przyszła żona Johna, no i fakt, że znowu możemy zobaczyć Arniego w akcji. No i nie zapominajmy o panu psychologu, który jest na chwile pokazany w scenie z trumną, gdzie jego uciekczka na widok T-800 rozbawiła mnie nieźle. Na pewno pod względem gry aktorskiej nie było źle, zwłaszcza, że w przypadku aktora grającego Johna to jest bardziej błąd reżysera, który zrobił z niego załamanego ćpuna, a nie zbawiciela ludzkości. No właśnie, zaś co do samej fabuły to nie jest tak źle, zakończenie jest bardzo ciekawe i niesie przekaz, ale jest parę kategorycznych błedów, po których masz ochotę się zachlastać... efekty, no cóż jedni mówią, że mogły być lepsze, ja tam osobiście uważam, że może mogłby być ale te co są całkowicie mnie zadowalają. Muzyka zaś jest jednym z najjaśniejszych stron filmów, bo moim zdaniem trzyma klimat poprzednich części. No cóż, fakt zamiany dużej części powagi na humor można różnie odbierać, jednak rzeczywiście ten patetyzm bardziej pasował do Terminatora i czynił poprzednie części o wiele lepsze. Choć nikt nie mówi, że trochę humoru się nie przyda wink Także jest to film na 6-6,5-7/10. Zaś co do "Coś" to jest to ciekawy film pokazujący losy ekipy, która jako pierwsza odkryła naszego przyjacielskiego obcego (tej którą widzieliśmy w starszym "Coś" już po zabawie naszego mistyfikatora). Oczywiście nie jest to film tak dobry, jednak na mnie osobiście zostawił pozytywne wrażenie, no i osobiście jak w przypadku pierwszej części nie polecam pakować niczego do żołądka bo można bardzo szybko to wszystko zwrócić tongue

Generalnie ciężko jest ocenić remake, choć w większości raczej na lekki minus jeśli mają one choć trochę sensu i są zrobione trochę czasu po poprzedniej wersji. Jednak gdy czytam, że chcą robić remake serii "Mumia", którego ostatnia część z serii była 4 lata temu to zastanawiam się, czy Ci ludzie planujący takie rzeczy mają zdrowy łeb.

A no i ciekawostka, że może niedługo powstać nowy Batman, z powodu tego, że realistyczna wersja może nie pasować do planów zrobienia Avengers bohaterów DC comics, czyli Ligi Sprawiedliwych (do którego należą m.in Batman, Superman, Wonder Woman, Flash i jeden z członków Green Latern). Będzie to pewno wersja nawiązująca do pierwszej wersji Batmana, o wiele bardziej fantastyczna. Pomimo, że to tak bliski remake to choć nie uśmiecha mi się on to jestem w stanie go ścierpieć ze względu na akcję łączenia bohaterów dc i fakt, że będzie to zupełnie inny Batman. Oczywiście pozostaje możliwość, że obecny batman wejdzie w skład ligi, jednak jest tu duży znak zapytania ze względu na owy realizm jak i fakt, że niewiadomo czy Nolan pozwoli ruszyć swoje dzieło. Owy nowy batman pewno byłby w tym klimacie:
https://www.youtube.com/watch?v=02utCE9AQB4

22

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Wydaje mi się, że mylisz pojęcie remaku z siquelem... wink Przemyśl sprawę wink

Jeśli chodzi o Ligę, podejrzewam, że Superman, który ukaże się w tym roku będzie właśnie wstępem do tego, Green już był, więc mają, że tak powiem zielone światło dla niego. Z ważniejszych brakuje Howkmana, Wonder woman i Flasha - jestem ciekaw, kiedy oni się pojawią. Chyba, że odejdą zupełnie od koncepcji przyjetej w Marvelu, czyli łączeniu bohaterów w wspólnym uniwersum oraz łączenie ich w obrębie kilku filmów - w DC zrobili to jedynie dla Ligii właśnie, gdzie w Marvela w marach wspólnego uniwersum było przecież wiele serii komiksowych i cross overów.

Jest jeszcze sprawa taka, jaka występuje z The Avengers i Spidermanem, mianowicie prawa do Spidermana ma nadal Worner Bros - dlatego nie pojawił się on obok Thora, Iron mana, Ameryki, Czarnej, Hulka i Howkeye'a, nie wspominając przecież o Wolverinie... Po prostu wytwórnia ma prawa do ekranizacji z danymi bohaterami i nie jest im na rękę sprzedawać do nich prawa, szczególnie, że przecież na dniach wydany był nowy Spider-man... W DC może być podobnie - prawa do Batmana będzie miała inna wytwórnia i koniec tematu - nie pojawi się w Lidze, poza tym - trzeba dołożyć jeszcze Robina do całej ferajny wink

23

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Czepiasz się tam szczegółów z tymi różnicami między seqelem a remakiem tongue Nie no fakt, lekko pomieszałem jednak akurat skoro pisałem o remakach to i paru sequelach mogłem wspomnieć. Co do Batmana nie słyszałem by były jakiekolwiek problemy z obsadzeniem batmana w lidze... poza tym czemu niby trzeba dołożyć Robina? Nie należy on do podstawowego składu, no chyba, że mamy na myśli ten szerszy skład, pełny wszystkich różnorakich bohaterów dc.

24

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

Liga to liga, nie ma ani starej ani nowej, nie wiem dokładnie jak jest w serii DC z tymi postaciami, ale tam członkowie się chyba nie zmienili - dlatego trzeba Robina dorzucić wink Bo np. w takich Avengers początkowo nie bylo Black Widow czy Howkeye'a, zato były dwie inne postacie, później doszli - np. Wolverine czy Spider-man ale wtedy nazwano to New Avengers, po których przecież była niezapomniana seria Civil War, gdzie Ironman pokonał Captain America, a na koniec przecież snajper wynajęty przez Kingpina miał zabić Kapitana, ale ostatecznie ranił ciocię May - seria świetna!
Nie wiem, jak wygląda to w DC. Zatem wniosek z tego taki, że Robina nie musi być - ale jeśli ma być Batman to i on by się musiał w jakiś naturalny sposób pojawić.

25 (edytowany przez Reuel 2012-09-26 19:39:43)

Odp: Wielkie powroty po latach - czyli kontynuacje wielkich hitów.

No akurat zmieniali się bohaterowie. Zanim zaś do ligi dołączyło szersze grono, składało się ono z kilku superbohaterów. http://pl.wikipedia.org/wiki/Justice_League Patrząc zaś po twojemu to mogliby się pojawić wszyscy bohaterowie dc, a jest ich trochę sporo, co nie pasuje na początek. Nie oznacza to jednak, że ta koncepcja nie jest możliwa, coś takiego było w jej wersji animowanej, czyli Liga Sprawiedliwych Bez Granic.